Zaręczyny i oświadczyny

Po wielu miesiącach, a nawet latach przeżytych razem nadchodzi moment, aby zastanowić się nad decyzją dotyczącą małżeństwa. Zanim jednak para wstąpi w związek małżeński mężczyzna prosi kobietę o rękę i tym samym rozpoczyna się cykl narzeczeństwa. Obecnie oświadczyny i zaręczyny są uważane jako identyczne pojęcia, jednak nie jest to słuszne, gdyż są to dwa zupełnie inne określenia, które mają ze sobą wspólny element. Czym zatem są oświadczyny a czym zaręczyny? Oświadczyny wiążą się ze złożeniem drugiej osobie propozycji uzgodnienia związku małżeńskiego. Z kolei zaręczyny są wzajemną obietnicą dotyczącą zawarcia małżeństwa.

Historia i tradycja zaręczyn

Tradycja zaręczyn istnieje od niepamiętnych czasów, a historia ta wywodzi się z czasów biblijnych. W starożytnym Rzymie mężczyzna chcąc udowodnić chęć zawarcia małżeństwa obdarował swoją ukochaną monetą, albo żelaznym lub złotym pierścieniem. Lecz zaręczyny w dalekiej epoce dziś nie byłyby szczytem marzeń, gdyż dawniej pozbawione były niezwykłej atmosfery bez której dziś nie można sobie tego wyobrazić. Kiedyś najważniejszym aspektem było spisanie kontraktu między rodzicami obojga partrnerów. Takie oświadczenie było dowodem zabezpieczającym wspólne obietnice. Ponadto w dokumencie tym były spisane niepożądane zachowania, których przyszła małżonka po zaręczynach nie mogła się przyzwalać. W sytuacji kiedy przyszła małżonka złamała którąś z zasad kontraktu skutkowało to zerwaniem zaręczyn. Aczkolwiek to, co uległo zmianie przez kilkaset lat, to tradycja, która nakazuje, że jeśli zależy nam, aby zaręczyny miały wysoką wartość to zezwolenie na zaślubiny musi wyznać ojciec kobiety lub jej opiekun. Natomiast w kulturze żydowskiej nie wyglądało to tak romantycznie. Tam zaręczyny obrały formę finansowych układów pomiędzy ojcami przyszłych małżonków. Panny i kawalerzy nie mieli możliwości samodzielnego wyboru sobie osoby, z którą dzieliliby życie. Na pierwszym miejscu nie liczyło się uczucie lecz doniosłym elementem był status finansowy oraz społeczny. Po wyborze odpowiedniej partnerki dla syna nadszedł czas na oświadczyny. W tym przypadku to nie jej przyszły mąż miał tego dokonać lecz jego ojciec. Na przestrzeni wieków zaszło wiele zmian z korzystnymi skutkami dotyczącymi samodzielnego wyboru osoby, z którą chcemy wziąć ślub. Przyzwolenie taty też nie jest obowiązkowe. Sporadycznie też spotkamy się, aby pary równo rok po zaręczynach doszło do ceremonii ślubnej.

Oświadczyny a zaręczyny

Oświadczyny to moment kiedy mężczyzna prosi kobietę, aby ta została jego żoną. Zdarzenie to ma znaczenie dość osobiste dla obojga partnerów. Oświadczynom towarzyszy duży stres- szczególnie u panów, gdyż cała organizacja tej wyjątkowej chwili spoczywa na ich barkach. To oni muszą zaplanować odpowiedni czas i miejsce „akcji” oraz zastanowić się w jaki sposób spytać o rękę ukochanej. Zaręczyny zaś są częścią oświadczyn. Po zadaniu pytania przez mężczyznę „Czy zechcesz zostać moją żoną?” kobieta odpowiada „tak” i przyjmuje ofiarowany jej złoty pierścionek i w tym momencie zakochani stają się narzeczeństwem. Pierścionek zaręczynowy nosimy na palcu serdecznym prawej ręki. Kiedy już pragniemy pochwalić się najbliższym swoim przeżyciem możemy zorganizować małe przyjęcie dla rodziny i tam narzeczony oficjalnie pyta ojca swojej przyszłej żony o zgodę do pobrania się. Zazwyczaj ślub odbywa się po roku czasu od chwili zaręczyn, ale są też pary, które postanawiają stanąć na ślubnym kobiercu po dwóch lub trzech latach od daty zaręczyn.

Zaręczyny kiedyś i dziś

Dawniej przybycie i oznajmienie rodzicom przyszłej Panny Młodej o poważnych zamiarach wobec ich córki było obowiązkowe. Bez przyzwolenia ojca przyszłej żony ślub był nierealny. W obecnych czasach kwestia ta jest odrębna lecz tradycja ta odchodzi w zapomnienie. Młode pokolenie często rezygnuje z tych zwyczajów i postanawia po fakcie oznajmić swoim rodzicom o odbytych zaręczynach. Kiedy jednak chcemy, aby zaręczyny przebiegły wedle tradycji należy pamiętać o kilku ważnych wątkach.

Przyjęcie z okazji zaręczyn odbywa się w domu przyszłej Panny Młodej, a termin wyznacza jej mama. Także koszty przyjęcia ponoszą rodzice narzeczonej, gdyż przyszły Pan Młody i jego rodzice odpowiadają za zakup pierścionka zaręczynowego. Oprócz pierścionka narzeczony powinien wręczyć swojej ukochanej bukiet kwiatów (najlepiej herbaciane lub białe róże). Z pewnością przyszłemu Panu Młodemu zależy na dobrej opinii rodziców swojej wybranki zatem odpowiednim krokiem będzie wręczenie mamie narzeczonej bukietu kwiatów np. czerwonych róż, a tacie butelkę koniaku lub innego dobrego trunku. W dalszej części przyjęcia odpowiednim gestem będzie wspólne spożycie posiłku i lepsze poznanie się. Kiedy atmosfera na tyle sprzyja, wówczas narzeczony oznajmia, że chciałby coś powiedzieć. Zatem wstaje i prosi też o to resztę osób, po czym pyta rodziców narzeczonej o zgodę na ich małżeństwo. Kiedy już rodzice wyrazili akceptację na ślub pozostaje zapytać o to swoją wybrankę. Można tutaj użyć argumentów dlaczego chciałby, aby tak się stało i że bardzo ważne dla niego jest przyzwolenie jej rodziców. Jeśli kobieta zaakceptowała prośbę przyszłego Pana Młodego to ten wsuwa jej pierścionek, który swoje miejsce ma na palcu serdecznym prawej ręki. Kiedy już pierścionek będzie ozdabiał palec narzeczonej to nadeszła pora na gratulacje. Kolejnym odpowiednim krokiem będzie propozycja przejścia na „ty” oczywiście jeśli jeszcze tak się nie stało. Z tym, że sugestię tą powinien zaproponować najstarszy z obecnych osobników. Ojciec przyszłego Pana Młodego może dodać kilka miłych słów dotyczących wyboru partnerki swojego syna.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wpisz swój komentarz!
Proszę podać swoje imię